Większość pytań, które zadajemy w drodze, wymaga bardzo prostej odpowiedzi, która brzmi tak lub nie.
Czy tą drogą dojadę do Nevşehir?
Czy możemy rozbić tu namiot?
Czy jest kebab z kurczaka?
Jak spytać – to pierwszy problem (ale nie taki straszny, troszkę o tym wcześniej pisałam, a będzie jeszcze więcej); kolejnym wyzwaniem jest zrozumienie odpowiedzi, bo przecież tak i nie można powiedzieć na wiele sposobów (można też wykiwać je głową na dwa sposoby, ale tu też czają się pułapki).
Małe ostrzeżnie na początek – Turcy są sympatycznymi gadułami, więc na prostej odpowiedzi pewnie się nie skończy, ale wystarczy nadstawić uszu, jak tylko otworzą usta, jest duża szansa, że zaczną wypowiedź od któregoś z poniższych słówek. Resztą można się nie przejmować, niech sobie gadają.
Odpowiedzi pozytywne, czyli to, co miło będzie usłyszeć:
- evet tak
- doğru [doru] tak, dokładnie tak, prawda
- tabii oczywiście
- olur OK (gdy prosimy o przysługę), da sie zrobić, może być; również używane w celu udzielenia pozwolenia na coś (na przykład na rozbicie namiotu w jakimś miejscu)
Negatywne:
- olmaz nie, nie można, nie praktykuje się, nie wypada
Czyli przeciwieństwo olur.
- yasak zakazane
Oczywiście, jeśli coś jest yasak, to nie znaczy, że ktoś jednak nie spróbuje, szczególnie gdy nie widać w pobliżu jakiejś „władzy”. To słówko wykrzykiwali do nas czasami żołnierze, jeśli zdarzyło nam się zatrzymać przy jakichś militarnych płotach.
- hayır [hair] to po prostu nie albo nie masz racji
- değil [deil]znowu nie
- yok jeszcze raz nie, nie ma
A to odpowiedź, którą można usłyszeć w sklepie i się załamać:
- kalmadı już nie ma, skończyło się; było, ale się zmyło
Bonus na koniec – rozgryzanie tureckiej mimiki
- podniesione do góry brwi też znaczą NIE!

jeszcze jest tamam:) Na nie dodam jeszcze cyknięcie (z podniesieniem brwii).
Święta racja, powinny się znaleźć w tej dziesiątce; będę musiała rozszerzyć post o kolejne dwa bonusy albo zmienić tytuł:)
A co z zagwizdaniem?

Anegdota, którą opowiedział mi pewniem amca:
Pewna dziewczyna przyjechała do Turcji i przez 3 lata uczyła się pilnie w Tomerze w Ankarze. Wyjeżdżała do domu, ale spóźniła się na pociąg. Zapytała więc spotkanego Turka, czy jej pociąg już odjechał, na co tej przewrócił do góy oczami i zagwizdał.
Dziewczyna zrozumiała, że 3 lata nie wystarczyły
No i zagadka: co oznaczała odpowiedź?