
Urządzili nam „stoliczku nakryj się” – własnej produkcji sery, mleko prosto od krowy, pomidory i papryka z ogródka, chleb domowej roboty. Wyczarowano też dla nas herbatę, oczywiście nie tak od razu – pstryk i jest – tylko zgodnie z obowiązującym niespiesznym zwyczajem.
Komentarze