Jun 252010
 

Wiem, wiem, nie trzeba mi zwracać uwagi – rowery nie mają wstecznego biegu, lub nic mi nie wiadomo, że takie cudo gdzieś jednak można znaleźć. Ale na blogu jest to możliwe, więc wrzucam wsteczny bieg, ponieważ chcę powspominać swoje tureckie wyprawy na dwóch kółkach – nowych prawdopodobnie nie będzie, mój pobyt w kraju czterech mórz dobiega końca.

Zacznę po Bożemu, od początku, ale zaraz po drugim, trzecim, a może jedenastym wpisie przetransportuję się do ostatniej trasy, a potem do przedostatniej, a potem…  – zanosi się na niezły chaos;)

A moe to te Cı€ zaınteresuje?

 Leave a Reply

(Kto do nas pisze?)

(wymagane)