Mar 192011
 
Dworzec autobusowy w Stambule - fotka

Dworzec - dla zmyłki nie widać ani jednego autobusu

Wszystkie drogi prowadzą do Stambułu

Nowe porzekadło nie kłamie, a skoro wszystkie drogi prowadzą do Stambułu, to znaczy, że ze Stambułu również da się wyjechać w dowolnym kierunku. I rzeczywiście, zaraz po opuszczeniu lotniska można wsiąść na rower i ruszyć w trasę. Warto się jednak czasem zastanowić, czy nie lepiej przemieścić się w inny region tego kraju autobusem lub samolotem i dopiero tam zacząć właściwą wycieczkę – takie rozwiązanie jest pewnie oczywiste dla osób, które i tak chcą skoncentrować się na jakiejś konkretnej części tego dużego kraju, trudniej jest przekonac do tego osoby, które mają więcej czasu i chcą sobie urządzić totalny rajd po Turcji, na przykład z zachodu na wschód, z północy na południe, wzdłuż wybrzeża egejskiego lub czarnomorskiego, wzdłuż wszystkich granic i linii brzegowej, czy co komu jeszcze przyjdzie do głowy.

Jak (nie) wyjechać ze Stambułu na rowerze

Nigdy nie zachęcaliśmy do tego, żeby trasę zaczynać już w Stambule, ponieważ o wiele sensowniej jest wsiąść do autobusu i spędzić godzinę lub dwie jadąc w interesującym nas kierunku. Niewiele osób nas posłuchało, tłumacząc, że korzystanie z autobusu to oszustwo, nawet jeśli miałoby to być 10-40 km. Może jednak lepiej trochę pooszukiwać niż zniechęcić się do wycieczki i Turcji w ogóle.

Nie ma nic przyjemnego w znalezieniu się na jednej z głównych arterii tego miasta, pełnej pędzących szaleńców, ze szczelną zabudową po obu stronach (10 lat temu można było podziwiać pola, łąki, lasy, ale takie widoki zachowały się tylko na starych fotografiach). Jeszcze jadąc w kierunku Bułgarii można znaleźć drogi mniejsze i przyjemniejsze, choć trochę „na okrętkę”; jadąc w odwrotnym kierunku jesteśmy skazani na kilkupasmówki.
Wszystkie uparciuchy, które znamy i które wyjechały ze Stambułu na dwóch kółkach, dołączyły do grona osób, które przyznają, że to koszmarny początek podróży, którego nie warto sobie fundować.

Dworzec autobusowy w Stambule

Jeśli ktoś w ogóle chciałby odpuścić sobie zwiedzanie Stambułu, można pierwsze kroki skierować na dworzec autobusowy (Istanbul Otogar, zwany również Esenler Otogar), który jest oddalony od lotniska mniej więcej 15 minut jazdy metrem.

Dworzec jest gigantyczny, ale to widać na zdjęciach lotniczych; tak na pierwszy rzut oka, to można nawet zwątpić, że się trafiło na właściwie miejsce. Po pierwsze, Istanbul Otogar nie przypomina dworca PKS. Po wyjściu z metra nie widać autobusów. Nie warto też tracić czasu na poszukiwanie tablicy informacyjnej z nazwami miejscowości, godzinami odjazdów i przyjazdów, ani na szukanie okienka z napisem „informacja” – takich rzeczy tam nie znajdziemy.
Powinniśmy za to szukać niewielkich „sklepików”, które tak właściwie są biurami poszczególnych prywatnych przewoźników. Jest ich sporo, znalezienie czegokolwiek nie powinno zająć więcej niż dziesięć minut, szczególnie że już po pięciu minutach znajdą się ludzie, którzy będą chcieli pomóc – prawdopodobnie będą to pracownicy tych biur, co nie znaczy, że należy ich traktować podejrzliwie jak naganiaczy lub naciągaczy (choć takie wrażenie mogą niestety sprawiać, gdy biegają za nami i prawie „wpychają” za próg) – taki to po prostu jest system, a ci „krzykacze” to taki mobilny punkt informacyjny, jak najbardziej godny zaufania, orientują się nie tylko w ofercie własnych firm, ale wiedzą, gdzie jeżdżą inni, więc w razie czego skierują, gdzie trzeba.
Ceny biletów mogą się wachać o jakieś 10%, więc jeśli dla kogoś liczy się każdy kuruş, można pochodzić od biura do biura i porównać oferty. Generalnie wszystkie autobusy standardem przewyższają nie tylko PKS-y, ale i prywatnych polskich przewoźników, komfort jazdy jest prawie taki, jak w samolocie, łącznie z ekranem przed nosem każdego pasażera, kawką, herbatką i czymś do przegryzienia. Toaleta w autokarze jest dla Turków nie do pomyślenia, ale nie ma co panikować, postoje są częste i wystarczająco długie.

Mapa - metro w Stambule

Podziemny labirynt we współczesnym Konstantynopolu

Przerwa na zwiedzanie Stambułu

Jeśli ktoś chciałby jednak coś z tego miasta zobaczyć przed wejściem na pokład autokaru (lub samolou), to powyższa mapa też się przyda – metrem można dojechać do Eminönü, Beyoğlu, Taksim, czyli tam, gdzie jest większość zabytków, hoteli, hosteli etc.
A po odhaczeniu stambulskich atrakcji trzeba się po prostu wrócić na dworzec. Prawie wszyscy przewoźnicy mają setki biur rozsianych po całym mieście, więc bilet można zarezerwować i kupić gdziekolwiek.
W biurze zaproponują również podwiezienie z dogodnego dla nas miejsca na dworzec główny, ale lepiej się nie cieszyć i nie korzystać z tej opcji (którą nazywają servis). Ich busiki są zwykle zbyt małe, by pomieścić jeden rower, nie mówiąc już o większej ilości. Nawet jeśli spytamy wcześniej konkretnie o możliwość przetransportowania się z rowerem, i nawet jeśli się zgodzą i powiedzą, że nie ma problemu, to może się okazać w ostatniej chwili, że problem jednak jest, bo ktoś zapomniał komuś przekazać wiadomość, bo komuś się na oko wydawało, że rower się zmieści, a tu nic z tego. Być może powodem jest też to, że Turcy chcą być postrzegani jako osoby pomocne, a z tego wynika, że składają obietnice, których nie są w stanie dotrzymać, wolą kogoś uszczęśliwić „na dzień dobry” i martwić się potem, próbując rozwiązywać problemy, których w ogóle by nie było, gdyby nie pochopne „obiecanki-cacanki” i podejście w stylu „jakoś to będzie”.

Loty ze Stambułu do innych miast w Turcji

Wreszcie, jeśli komuś nie uśmiecha się 10, 20 lub 30 godzinny przejazd autokarem, choćby nie wiem jak „wypasionym”, można po prostu polecieć samolotem.

Na mapce poniżej widać, w których miastach są lotniska. Nie do wszystkich można dolecieć spoza Turcji – pomarańczowe ikonki-samoloty oznaczają lotniska, które przyjmują loty międzynarodowe, choć niektóre czynią to bardzo sporadycznie, więc lepiej się zbyt optymistycznie nie nastawiać. Najprawdopodobniej trzeba się będzie przesiąść w Stambule.

Mapa - lotniska w Turcji

Tam można polecieć

A moe to te Cı€ zaınteresuje?

 Leave a Reply

(Kto do nas pisze?)

(wymagane)