Jest lipiec, słońce grzeje niemiłosiernie, mnóstwo ludzi na urlopach, a ja sobie przewrotnie powspominam, jak to się jeździło do pracy w innych porach roku. Przez pierwszy rok więcej jeździłam po samym Stambule niż poza. Przede wszystkim codziennie pedałowałam do pracy, a [...]
Tak więc uparłam się i pod koniec czerwca 2007 oprócz ubrań, kosmetyków i książek, spakowałam swojego prawie nowego górala – przejechał w luku bagażowym z Katowic do Sofii za jedyne 20 złotych, a z Sofii do Stambułu za darmo. Sądziłam wtedy, [...]
Na początku, czyli dawno, dawno temu, czyli w 2007 roku, postanowiłam opuścić Kraków i przeprowadzić się do Stambułu. Rozważałam zabranie ze sobą dopiero co zakupionego rowera. Jak to bywa w przypadku podejmowania ważnych życiowych decyzji trzeba się poradzić, najlepiej internetu. Znalazłam [...]
Wiem, wiem, nie trzeba mi zwracać uwagi – rowery nie mają wstecznego biegu, lub nic mi nie wiadomo, że takie cudo gdzieś jednak można znaleźć. Ale na blogu jest to możliwe, więc wrzucam wsteczny bieg, ponieważ chcę powspominać swoje tureckie wyprawy [...]
Komentarze