Dlaczego będziemy kraść zdjęcia?

Nie mamy ani jednego własnego zdjęcia z wypraw. Nie wozimy ze sobą aparatu fotograficznego. Nie pstrykamy. Nie mamy się czym pochwalić. Umut do niedawna uznawał jedynie fotografię tradycyjną wagi ciężkiej – gdy chciał jakiś obraz lub wydarzenie uwiecznić, zabierał kilka kilogramów [...]

Nasze prywatne statystyki: trzy wypadki w ciągu trzech lat.

Nasze, czyli moje, Umuta i koleżanki, którą namówiliśmy na przyłączenie się do roweromanii i za którą czujemy się odpowiedzialni w tej kwestii. Czyli przypada jeden wypadek na osobę – nie jest źle, jak na tureckie warunki. A zważywszy, że w każdym [...]

Zabójcy i samobójcy, czyli inni użytkownicy tureckich dróg...

<h2>Tureckie autostrady, drogi, bezdroża, te w miastach, wsiach, lasach i pomiędzy nimi</h2> Takie tam sobie refleksje na temat tego, co na tych drogach może nas zadziwić, zaskoczyć, pojawić się znienacka pod kołami, z tyłu, z przodu lub zaraz za rogiem. Wyliczanka: [...]

W Stambule wszędzie jest pod górkę.

Przyznaję się, że piszę tego bloga nie tylko po to, żeby sobie powspominać dla samej przyjemności wspominania. Mam taką skrytą nadzieję, że ktoś przeczyta te wpisy i zachęci się do zwiedzenia Turcji na dwóch kółkach, że wpadnie w pułapkę, że uda [...]

Głupota moja nie zna granic – dosłownie – dwa tygodnie temu przeprowadziłam się z Turcji do Polski (cały zamęt z tym związany tłumaczy przerwę w blogowaniu). Pakowanie zajęło mi półtorej dnia, wcześniej oczywiście sprawdziłam, ile bagażu pozwalają zabrać węgierskie linie lotnicze [...]

© 2011 na wstecznymSuffusion theme by Sayontan Sinha